Marketing szeptany, inaczej marketing plotki, od zawsze był wpływowym narzędziem mogącym istotnie kształtować postrzeganie produktu lub usługi przez otoczenie. Należy jednak pamiętać o tym, że jest on bronią obusieczną – może się nam przysłużyć, ale może też bardzo zaszkodzić. Szczególnie w czasach Internetu.

Każdy z nas miał zapewne niejednokrotnie okazję, aby przekonać się na własnej skórze o sile plotki. Jak doskonale wiadomo, może ona zarówno pomóc, jak i napsuć sporo krwi. Jedno jest jednak pewne – to doskonały nośnik informacji, niezależnie od tego, czy jest prawdziwa. Marketingiem plotki wszyscy posługujemy się od dawna. Gdy nie był on jeszcze tak oficjalnie nazwany, rekomendowaliśmy sobie nawzajem osoby lub produkty, lub też odwrotnie – przestrzegaliśmy otoczenie przed skorzystaniem z czyjejś oferty. Rekomendacje wystawiamy bowiem, opierając się na naszych wrażeniach i doświadczeniach pochodzących z interakcji z danym człowiekiem czy też produktem.

Marketing szeptany a customer experience

Jak marketing szeptany przekłada się na biznes, a w szczególności na sprzedaż? Warto zwrócić uwagę na fakt, że rekomendacje, których udzielamy innym, wiążą się nierozerwalnie z naszym pozytywnym doświadczeniem jako klienta, czyli customer experience. Jeśli czujemy się dobrze i kompetentnie obsłużeni w sklepie, nie tylko sami chętnie tam wrócimy, ale polecimy zakupy w nim lub konkretnego sprzedawcę swoim znajomym. Podobnie będzie w przypadku, jeśli nasze doświadczenie zakupowe jest negatywne – dzielimy się niezadowoleniem z innymi. Wskazujemy na elementy, które nam się nie podobały w usłudze, z której skorzystaliśmy, w zakupionym produkcie lub w sposobie obsługi, z którym się spotkaliśmy przy zakupie lub w procesie reklamacji.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Ulubione Drukuj

Zobacz również

7 błędów handlowców na LinkedIn, które już na starcie palą kontakt

AS_26_49.jpg

Podczas warsztatów dotyczących LinkedIn często zadaję uczestnikom trzy pytania. Na pierwsze: „Czy masz profil na LinkedIn?” większość odpowiada twierdząco. Przy drugim pytaniu: „Czy jesteś zadowolony i dumny ze swojego profilu?” zwykle tylko jedna lub dwie osoby udzielają pozytywnej odpowiedzi. Natomiast w odpowiedzi na trzecie pytanie: „Co zatem musisz poprawić w profilu, aby być z niego dumna/y?” czasem słyszę, że wszystko, jednak najczęściej uczestnicy wskazują konkretne aspekty profilu i samej działalności na LinkedIn, które chcieliby zmienić. Właśnie o nich przeczytasz w artykule.

Czytaj więcej

Jak powód odmowy zmienić w powód zakupu?

AS_26_45.jpg

Obiekcje to bez wątpienia najmniej przyjemny element procesu sprzedaży. Szczególnie wśród młodych handlowców stanowcze „NIE” usłyszane w odpowiedzi na prezentację powoduje duży stres i bezradność. Jednak czy obiekcje to „zło wcielone”? Wcale nie! Wielu sprzedawców uważa, że takie wątpliwości to szansa i oczywisty sygnał, że klient jest zainteresowany naszą ofertą. Jak zatem przekuć obiekcję w sprzedażowy sukces?

Czytaj więcej

Co w trawie piszczy ‑ ABC monitorowania konkurencji

AS_25_58.jpg

Wzrost świadomości współczesnych klientów sprawił, że obecnie często w rozmowach sprzedażowych to właśnie oni, a nie doradcy handlowi, są stroną lepiej zaznajomioną z tym, co oferuje rynek. W takich okolicznościach, monitorowanie konkurencji staje się jednym z najistotniejszych działań wspierających budowanie atrakcyjnej oferty.

Czytaj więcej

Numer bieżący

Przejdź do

Partnerzy

Reklama