Podczas warsztatów dotyczących LinkedIn często zadaję uczestnikom trzy pytania. Na pierwsze: „Czy masz profil na LinkedIn?” większość odpowiada twierdząco. Przy drugim pytaniu: „Czy jesteś zadowolony i dumny ze swojego profilu?” zwykle tylko jedna lub dwie osoby udzielają pozytywnej odpowiedzi. Natomiast w odpowiedzi na trzecie pytanie: „Co zatem musisz poprawić w profilu, aby być z niego dumna/y?” czasem słyszę, że wszystko, jednak najczęściej uczestnicy wskazują konkretne aspekty profilu i samej działalności na LinkedIn, które chcieliby zmienić. Właśnie o nich przeczytasz w artykule.

#1. Pusty profil

Czy pierwsze wrażenie ma znaczenie? Zamiast mi odpowiedzieć, zapewne pomyślisz sobie: Co za naiwne pytanie? Przecież to oczywiste. Niby tak, jednak profile wielu użytkowników LinkedIn zdają się temu przeczyć, czyli wiemy o tym, ale nic z tym nie robimy. Już na starcie palimy kontakt z kimś, kto mógł stać się naszym klientem.

Brak zdjęcia profilowego, zdjęcia w tle, opisu, a także informacji o doświadczeniu zawodowym i edukacji to największy błąd popełniany przez handlowców. Przy czym nie chciałbym, abyś pomyślał, że lepiej mieć jakiekolwiek zdjęcie niż zupełnie nic. Otóż wcale nie lepiej, gdyż porównując profil na LinkedIn do sklepu internetowego – sama witryna nie przekona cię do zakupu, jeśli brakuje informacji o produktach. Zatem zatroszcz się o dobre pierwsze wrażenie i dodaj swoje ciekawe, ale profesjonalne zdjęcie (nie z paszportu czy dyplomu), najlepiej takie, na którym lekko się uśmiechasz, albo jesteś w trakcie wykonywania swojej pracy. Jeśli nie masz takiego zdjęcia, to zainwestuj w dobrego fotografa.

Starannością wykaż się również w doborze zdjęcia w tle, gdyż to standardowe, zapewniane przez LinkedIn jest mocno passé. Pamiętaj o tym, że zdjęcie w tle inaczej wyświetla się w przeglądarce na komputerze, a zupełnie inaczej w aplikacji na smartfonie, dlatego projektując je należy to uwzględnić.

Wymiary zdjęcia/grafiki w tle wynoszą 1584 × 396 px, maksymalna waga to 8 MB. Wykorzystaj je do promocji siebie i swoich działań. Potraktuj je jako darmową reklamę, dlatego zadbaj, aby było profesjonalne. Nie wstawiaj w tym miejscu widoczków, chyba że jesteś przewodnikiem turystycznym.

Nagłówek to element profilu, który pokazuje się zawsze i wszędzie, stanowiąc nieodłączną część zestawu, w którego skład wchodzi też twoje imię i nazwisko oraz zdjęcie profilowe. Jeśli napiszesz post, artykuł czy komentarz pod postem kogoś innego, to ten zestaw zawsze będzie widoczny. Dlatego warto zadbać, aby przysparzał punktów – wskaż w nim swoje stanowisko, zawód lub zajęcie, unikając nadużywanych zwrotów w stylu „Pomagam firmom w...”. Jednocześnie ciekawe i zapadające w pamięć zwroty są zawsze w cenie.

Podsumowanie to część, w której przedstawiasz się odwiedzającym twój profil, więc warto to zrobić dobrze. Tylko co to znaczy dobrze? Są dwie szkoły, z których jedna mówi, aby było ono jak najdłuższe, z kolei druga wskazuje... żeby było jak najkrótsze. Osobiście wybieram tę drugą, gdyż kiedy zastanawiam się, ile w swoim życiu przeczytałem dłuuugich podsumowań, to wychodzi, że... ani jednego. Najlepsze podsumowanie to takie, którego nie trzeba rozwijać, aby przeczytać.

Nie rób z podsumowania kalenda­rium z datami, pisz w drugiej osobie. Zwróć uwagę, że tekst inaczej się wyświetla bez rozwinięcia i po rozwinięciu, dlatego używaj biznesowych symboli Emoji, aby treść była bardziej czytelna. Wykorzystaj to miejsce do poinformowania o swoich projektach, stronach WWW czy aktywnościach pozabiznesowych.

Kariera, edukacja, umiejętności tutaj najlepiej wpisać te najważniejsze i najbardziej spójne z tym, co obecnie robisz, gdyż wiele różnych miejsc pracy może być negatywnie odbieranych przez partnerów biznesowych. Natomiast wskazanie kilku­dziesięciu umiejętności świadczy raczej o skłonnościach do przesady niż wszechstronności.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Ulubione Drukuj

Zobacz również

Antysprzedaż receptą na... sprzedaż?

AS_27_52.jpg

Popularne w środowisku sprzedażowym hasło mówi: ludzie nie lubią, jak się im sprzedaje, ale kochają kupować. Wiele firm wydaje się ignorować ten wniosek, dlatego jesteśmy bombardowani średnio 3 tysiącami reklam dziennie, frustrowani telefonami, podczas których nikt nie daje nam dojść do głosu, a w trakcie powrotu z pracy do domu często jeszcze zostajemy zaczepieni na ulicy, by szybko coś kupić. Czy lekarstwem na to będzie nurt anti-sellingu? Zmęczeni konsumenci być może odetchną, jeśli za chwilę... znowu nie zostaną wmanewrowani w kolejne manipulacje.

Czytaj więcej
Tekst otwarty nr 27/2020

Jak identyfikować właściwe osoby decyzyjne?

AS_27_49.jpg

Jednym z czynników, który odróżnia dobrych handlowców od tych przeciętnych jest to, z jakimi osobami po stronie klienta rozmawiają. Przeciętniacy skupiają się na użytkownikach ich produktów, najlepsi rozmawiają z decydentami. Jak identyfikować te właściwe osoby?

Czytaj więcej

Drenuj klienta, a on ci za to podziękuje!

AS_27_46_e.jpg

Żyjemy w specyficznych czasach, w których każdy ma coś do powiedzenia, ale niewielu potrafi słuchać. Szukamy szybkich recept, magicznych sztuczek i błyskotliwych technik, by pozyskać klienta. Sięgamy w tym celu po nowe technologie i zaawansowane neurotechniki. Tymczasem okazuje się, że wystarczy... zamilknąć, pochylić się nad drugim człowiekiem, słuchać.

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama