Czechy, obok Niemiec, Rosji i Francji, są jednym z najważniejszych partnerów biznesowych Polski. Łączy nas wiele doświadczeń historycznych, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Bliskości geograficznej nie należy jednak mylić z bliskością kulturową. Owszem, istnieje wiele podobieństw między naszymi narodami, ale jest również sporo różnic, które mogą wpływać na powodzenie naszej współpracy z czeskimi kontrahentami.

Podobieństwo kulturowe między nami a Czechami może sprawić, że w kontaktach z naszymi południowymi sąsiadami poczujemy się na tyle bezpiecznie, iż zapomnimy o jakichkolwiek różnicach, których – wbrew pozorom – jest jednak sporo. W czym jesteśmy do Czechów podobni, a czym się różnimy?

Punktualność

Czescy biznesmeni słyną ze swojej punktualności, dlatego na spotkanie należy przybyć kilka minut wcześniej. Lubią konkrety, jednak warto rozpocząć rozmowę od tematu niezwiązanego z biznesem. Do bezpiecznych tematów należą aktualne wydarzenia kulturalne, sportowe czy podróże. Uważaj, żeby nie przesadzić z komplementami, bo może to zostać negatywnie odebrane.

Solidne przygotowanie

Przygotuj się do spotkania. Opracuj możliwe scenariusze, odpowiednie przykłady czy case study. Przedstaw je szczegółowo, na pytania odpowiadaj wyczerpująco. Solidne podstawy zyskają uznanie wśród czeskich klientów i partnerów biznesowych. Czesi cenią pewność siebie, ale nie lubią arogancji. Docenią realistyczne podejście do tematu oraz dobre zrozumienie ich biznesu i czeskich realiów gospodarczych.

Komunikacja nie wprost

Polacy są zdecydowanie bardziej bezpośredni niż Czesi. W naszym przypadku „to co w sercu, to na języku”. Nasz bezpośredni sposób komunikacji może być źle odbierany przez Czechów, nasze intencje mogą być mylnie zinterpretowane. Dla nas taka forma komunikacji oznacza otwartość, szczerość, transparentność. Czesi komunikujący się nie wprost mogą nam się zatem wydawać nieszczerzy, możemy mieć wrażenie, że coś ukrywają.

Ogólne odpowiedzi typu „Musimy się zastanowić” czy „Brzmi ciekawie” mogą mieć znaczenie zarówno pozytywne, jak i negatywne. Czesi znani są ze swojej kurtuazji. Nie przekażą ci negatywnej opinii w sposób bezpośredni. Raczej spuszczą wzrok, niż skrytykują cię publicznie. Dla Polaków, którzy nie mają problemu, żeby konfrontować się w sposób otwarty, taki sposób komunikacji może być zrozumiany jako nieszczery, niejasny i skomplikowany. Nie warto naciskać na Czechów, gdyż łatwo można ich w ten sposób do siebie zniechęcić. Zwracaj uwagę na mowę ciała. Uzbrój się w cierpliwość.

Poważne podchodzenie do tematu, solidne przygotowanie, planowanie z dużym wyprzedzeniem są kluczowe. Czesi są także bardziej powściągliwi w kontaktach niż Polacy. Ma na to wpływ bliskość rynków niemieckiego i austriackiego i zaadaptowanie pewnych charakterystycznych dla tych kultur zasad.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Ulubione Drukuj

Zobacz również

Proces zakupowy oczami klienta B2B: Małgorzata Warda - Warda Consulting Team

AS_25_34.jpg

„Proces zakupowy oczami klienta B2B” to cykl „Asa Sprzedaży”, w którym przepytujemy osoby odpowiedzialne za zakupy produktów, rozwiązań oraz usług z małych i dużych firm, jak w ich organizacji wygląda proces zakupowy, jakie kryteria biorą pod uwagę przy podejmowaniu decyzji zakupowych oraz czego oczekują od handlowców, którzy odpowiadają za proces po stronie dostawcy.

Czytaj więcej

Kiedy odpuścić kontakt z klientem - gdzie przebiega granica?

AS_25_30.jpg

W sprzedaży najgorsza jest nadzieja, która pozostaje po rozmowie z klientem. Być może jednak kupi? Kłopot w tym, że w większości przypadków tak się nie dzieje! Rozumieją to szefowie zespołów, ale handlowcy uparcie nie chcą. Dlatego należy ustalić jasne kryteria, kiedy należy odpuścić kontakt ze „zwodzącym” nas klientem.

Czytaj więcej

Dlaczego klienci milczą po otrzymaniu oferty?

AS_25_27.jpg

Gdy zamierzasz wysłać komuś ofertę, to nie naklejaj znaczka, kopertę od razu wrzuć do kosza, a zaoszczędzisz 50 centów... Tę złotą regułę jeszcze pod koniec ubiegłego stulecia sformułował Brian Tracy. Czasy się zmieniły i dziś już mało kto wysyła oferty tradycyjną pocztą, ale sama reguła nie straciła nic na swej aktualności.

Czytaj więcej

Numer bieżący

Przejdź do

Partnerzy

Reklama