Setki tysięcy, a nawet miliony złotych rocznie mogą zarobić małe i średnie firmy dzięki działaniu w organizacjach rekomendacji biznesowych. Niestety, jeszcze mało kto z tej możliwości korzysta, a tylko nieliczni handlowcy potrafią w tych organizacjach odnosić sprzedażowe sukcesy. Dlaczego tak się dzieje?

Zacznę od wyjaśnienia kilku istotnych definicji.

Networking oznacza pracę w sieci kontaktów (zbudowanie jej i „zarządzanie nią”). Jest on zbiorem narzędzi, takich jak small talk (niezobowiązujące pogawędki), elevator pitch (krótkie przedstawienie się), mingling (specyficzne poruszanie się w towarzystwie, poznawanie ludzi itp.), follow-up (utrzymanie kontaktu z nowo poznanymi). Jak łatwo zauważyć, sporo tu angielszczyzny. Nic dziwnego, to Amerykanie w największym stopniu uregulowali to zagadnienie. Piszę „uregulowali”, a nie wymyślili, z premedytacją.

„U licha! Już przeszło 40 lat mówię prozą, nic o tym nie wiedząc” – wykrzyknął Molierowski pan Jourdain. I tak samo jest z networkingiem. Wszyscy to robimy, nie każdy jest tego świadomy. Problem pojawia się, gdy zaczynamy zdawać sobie sprawę z możliwości, które net- working daje i zaczynamy… traktować go instrumentalnie. Wrócę jeszcze do tego zagadnienia.

Organizacja rekomendacji biznesowych to najczęściej firma, która pod swoim szyldem zrzesza przedsiębiorców. Spotykają się oni regularnie w celu przekazywania sobie biznesowych rekomendacji. Firma dba o to, aby spotkania były efektywne, a strumień rekomendacji przekazywanych między członkami stale rósł. Takich organizacji nie należy mylić z organizacjami czy wydarzeniami networkingowymi.

Organizacja networkingowa to firma, a częściej stowarzyszenie, które organizuje regularnie (ale z mniejszą częstotliwością niż organizacja rekomendacji) bądź nieregularnie spotkania dla przedsiębiorców. Przychodzi zazwyczaj zdecydowanie więcej uczestników i niestety większość próbuje coś sprzedać „tu i teraz”.

Rekomendacja biznesowa to przygotowane polecenie. Potencjalny dostawca dzwoni do czekającego na kontakt potencjalnego klienta. Aranżuje taki kontakt wspólny znajomy, rekomendujący. Dzięki temu obu stronom łatwiej sobie zaufać (ponieważ obie ufają rekomendującemu).

Pozostałe 67% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Zobacz również

7 pytań o sprzedaż: Agnieszka Maruda‑Sperczak

AS_29_19_e.jpg

Trenerka biznesu, mentorka liderów i zespołów, mówczyni inspiracyjna. Certyfikowana Coach ICF, Masterka Reiss Moitivation Profile, Masterka NLP, mentorka, konsultantka i jedyna trenerka w Polsce metody Instant Influence, która szkoliła się bezpośrednio u dr. Michaela Pantalona. Członkini Stowarzyszenia Profesjonalnych Mówców.

Czytaj więcej

7 pytań o sprzedaż: Marcin Grela

AS_28_20.jpg

Twórca Sales Angels ­– największej społeczności ludzi sprzedaży w Polsce. Poza tym headhunter dyrektorów sprzedaży, związany od 2014 r. z jedną z najbardziej uznanych polskich firm doradczych – 4Results. Wcześniej handlowiec i menedżer sprzedaży w branży finansowo-ubezpieczeniowej.

Czytaj więcej

Uczyć się na błędach, czyli trudna sztuka samokrytyki

AS_27_75.jpg

Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Skoro więc rozmawiasz ze swoimi klientami, z pewnością nieraz popełniłeś błąd. Nie zawsze jesteś w stanie od razu go zauważyć – to normalne. Warto jednak nauczyć się analizować popełnione błędy i wyciągać z nich wnioski na przyszłość. To się opłaca!

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama