Dla wielu wystawców miarą ich skuteczności na targach jest wielkość oraz wygląd stoiska, przez co podczas przygotowań wiele uwagi poświęcają jego planowaniu, konstrukcji i logistyce. Tymczasem, o ile te aspekty zwracają uwagę w pierwszej kolejności, to w dłuższej perspektywie za jakość obsługi oraz liczbę zdobytych leadów odpowiadać będziemy my, czyli personel. Postępowanie zgodnie z zasadami etykiety zdecydowanie wpłynie na pozytywne doświadczenie w kontakcie z nami.

Co liczy się przede wszystkim? Przystępność, a ta wyraża się głównie w tym, jak się prezentujemy oraz jak witamy odwiedzających. Brzmi banalnie, jednak obserwacja zachowania pracowników obsługi podczas wielu targów branżowych pokazuje, że nawet jeżeli mamy wiedzę w tym zakresie, to często o niej zapominamy. Warto pamiętać o następujących zasadach:

Powitanie

Na uczestników czekamy i witamy się z nimi przed stoiskiem. To pozwoli stworzyć atmosferę otwartości, która przyciągnie do nas więcej osób. Siedząc lub stojąc za blatem tworzymy sztuczną barierę między nami a odwiedzającymi, natomiast stojąc obok, bez fizycznej przeszkody, sygnalizujemy, że jesteśmy gotowi porozmawiać, odpowiedzieć na pytania czy nawet dokonać krótkiej prezentacji. Jakie inne sygnały świadczą o naszej otwartości? Na pewno uśmiech i nawiązywanie kontaktu wzrokowego z uczestnikami wydarzenia; wyprostowana i otwarta postawa, unikanie opierania się o ściany czy meble; unikanie krzyżowania rąk i nóg; pewność siebie objawiająca się spokojnymi ruchami i odpowiednio donośnym i wyraźnym sposobem mówienia oraz właściwy ubiór.

Uważność na klienta

Na targach to uczestnicy są priorytetem, dlatego należy ich traktować z uważnością i entuzjazmem. Bez względu na to, czy przyszli na nasze stoisko, czy przechodzą tuż obok, należy okazywać im zainteresowanie. Gdy zaczyna się największy ruch, najlepiej zrezygnować z pogawędek z kolegami, jedzenia czy korzystania z laptopów i telefonów. Większość ludzi, widząc, że pracownik obsługi jest czymś zajęty, nie będzie chciało nam przerywać i odejdzie od stoiska, kierując się zwykłą ludzką uprzejmością. A nie o to nam chodzi, prawda?

Gdy klient podchodzi do stoiska i widzimy, że ma ochotę na dłuższą pogawędkę, można mu zaproponować, żeby usiadł. Jeżeli odmawia, sami również nie siadamy. Jeżeli chodzi o miejsca do siedzenia, to warto przygotować wysokie krzesła i blat, tak by móc utrzymać kontakt wzrokowy na poziomie stojących osób. Siadanie na niskich krzesłach sprawia, że jesteśmy niżej niż osoby stojące przy stoisku, co może sprawić, że klient nie poczuje się komfortowo.

 

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę

Zobacz również

Bułkę przez bibułkę?

AS_28_79.jpg

Gdy miałem dwadzieścia kilka lat, pojechałem do klienta omówić potencjalny kontrakt opiewający na 4,65 mln zł netto (budowa marketu). Mój kontrahent reprezentował korporację z tysiącami pracowników w kilku krajach. W drodze na spotkanie naszła mnie refleksja, że być może moje białe trampki, dżinsy i biały T-shirt, które były moim standardowym, codziennym strojem „służbowym” nijak się będą miały do tego, jak ubierają się w tej firmie. Zwłaszcza że byłem umówiony z jednym z członków zarządu. Na przebranie się było jednak za późno.

Czytaj więcej

Werbalne blokery sprzedaży, czyli czego nie mówić klientowi

AS_28_56.jpg

Coraz częściej słyszymy, że żyjemy w czasach kakofonii i szumu informacyjnego. Do naszych uszu dociera zbyt wiele słów, reklam i ofert handlowych. Nie jest to zjawisko neutralne, a co więcej, zmienia realia m.in. sprzedaży. Przyjrzyjmy się, które słowa i zwroty pomagają, a które mogą dosłownie zablokować naszego klienta.

Czytaj więcej

Syzyfowe prace*

AS_27_79.jpg

Od trzydziestu lat zajmuję się sprzedawaniem. Od piętnastu również szkolę sprzedawców i menedżerów zespołów handlowych. Od lat 90. ubiegłego wieku wydano w Polsce setki książek na temat sprzedaży, a wielu ekspertów udziela się na łamach m.in. specjalistycznych czasopism. Mimo to wciąż napotkać można sytuacje, świadczące o tym, że kwestie, zdawałoby się oczywiste, dla niektórych takimi nie są, a problemy, na które dawno znaleziono rozwiązanie, wciąż dręczą część sprzedawców.

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama