Nowe warunki i szybkość ich następowania, nie tylko w biznesowym środowisku, ale również w życiu osobistym, stały się normą. Jak należy wobec tego do nich podejść, by czas potrzebny na adaptację był krótki, a skutki coraz lepsze? W poniższym artykule dowiesz się, jak polubić zmianę i czerpać z niej korzyści.

To, co warto poznać bliżej, to etapy, przez które przechodzisz w trakcie zmiany. Poznanie specyfiki każdego z nich pozwoli zrozumieć, co się z tobą dzieje, gdy następuje nowe. Wówczas przy kolejnej zmianie będziesz mógł zadziałać bardziej świadomie lub lepiej odczytać swoje nastroje.

Etapy zmiany:

  1. Unieruchomienie
  2. Zaprzeczenie
  3. Frustracja
  4. Akceptacja
  5. Rozwój i zastosowanie w praktyce
  • Unieruchomienie to pierwszy etap, czyli moment, w którym dowiadujemy się, że zmiana nastała. Objawiać się to może paraliżującym lękiem przed tym, co następuje. Wynika zazwyczaj ze stresu, na który mamy zaprogramowane trzy możliwe reakcje: walkę z tym, co nam zagraża, ucieczkę przed drapieżnikiem lub zastygnięcie w bezruchu, czyli udawanie niewidzialnego i próba przeczekania, bez jakiejkolwiek reakcji.
  • Zaprzeczenie bywa najczęściej nieuświadomione. Podświadomie wypieramy to, co się zmieniło i zachowujemy się, jak gdyby nigdy nic, wracając do praktykowanych wcześniej działań, rytuałów i metod, które przed zmianą nam się sprawdzały.
  • Frustracjazderzenie z rzeczywistością poprzedniej fazy powoduje, że dochodzimy do wniosku, że jednak musimy dokonać pewnych zmian. Zaczynamy coś robić, działać w konkretnym kierunku. Powoduje to, że nadchodzi refleksja, iż nasze dotychczasowe umiejętności okazują się zbyt małe i niewystarczające do obecnej sytuacji i wymagań. Podejmujemy wysiłki i próby dostosowania się, a efekty, jakich byśmy się spodziewali, nie następują. Wręcz przeciwnie, następuje frustracja oraz złość na siebie lub innych. Wówczas nie myślimy racjonalnie, lecz poszukujemy raczej winnych takiego obrotu spraw. To, co pomaga w takiej sytuacji, to koncentracja na wyższej konieczności, na samoświadomości swoich wartości i połączeniu ich z celem, który chcemy osiągnąć. Im więcej przeciwności musimy pokonać, tym smak zwycięstwa jest większy. To w tym miejscu następuje krok poza dobrze znaną nam strefę komfortu i zaczyna się rozwój, a za nim satysfakcja.
  • Akceptacja to faza, podczas której pojawiają się pierwsze przesłanki, że idziemy w dobrym kierunku, a nasze wyniki to obrazują. Energia, którą wkładaliśmy w działania, przynosi efekty, a wraz z nimi osiągamy coraz większy spokój i cierpliwość, wciąż się przy tym ucząc. Najlepiej działają tu małe sukcesy i docenianie naszych wysiłków przez innych. Wówczas następuje refleksja, że nie będzie łatwo, ale zmiana jest możliwa i realna dla nas.
  • Rozwój i zastosowanie w praktyce to ostatni etap, w trakcie którego proces zmiany właściwie się dokonał. Rozpierająca duma i zadowolenie potwierdzają zdobytą wiedzę i umiejętności z nowych obszarów. To w tym momencie nie wyobrażamy sobie już życia bez zmiany, która zaszła, oraz jesteśmy zmotywowani i gotowi do kolejnych wyzwań.

Psycholog Carol Dweck wiele lat poświęciła na badania dotyczące zależności pomiędzy usposobieniem i postawami ludzkimi a wpływem na osiągnięcia tych osób. Jej zdaniem większość naszych wyobrażeń dotyczących własnej osobowości wynika z nastawienia. Wywiera ono ogromny wpływ na kształt naszego życia. Wyróżnia się dwa przeciwstawne nastawienia: na rozwój i na trwałość.

  • Nastawienie na trwałość charakteryzuje przekonanie, że cechy osobiste, takie jak np. inteligencja czy talent, są wrodzone – ustalone raz na zawsze, niezmienne. Każdy ma od urodzenia określony iloraz inteligencji, charakter oraz osobowość. „On/a nigdy się nie zmieni” lub „Albo masz talent albo nie” między innymi takimi stwierdzeniami można opisać to podejście. Osoby te łakną sukcesu, który potwierdza ich wartość wrodzoną, pragnąc odnieść go bez wysiłku i dodatkowej nauki. Porażki zaś traktują jako dowód na brak talentu, szukając wówczas winy w otoczeniu: innych osobach, okolicznościach, szukając wymówek. Błędów z reguły nie naprawiają i nie przyznają się do nich, a zbyt skomplikowane sytuacje tracą na atrakcyjności dla takich osób. W pracy chodzi im głównie o wynik. Większość uważa, że to nie oni, ale świat powinien się do nich dostosować, dostrzegając ich wyjątkowe talenty.
  • Nastawienie na rozwój to przeciwieństwo powyższego. Tu największe znaczenie odgrywa praca, zmiana i ciągłe doskonalenie się. Wszystko jest możliwe przy włożeniu odpowiedniej ilości pracy, gdyż nie znamy swojego potencjału ani granic możliwości. Ludzie z takim nastawieniem wiedzą, że potrzeba czasu, by wysiłek, który w coś wkładają, zaowocował. Niezależnie od charakteru i sytuacji, w której się znajdujesz, możliwa jest zmiana. Sukces natomiast jest równoznaczny ze zdobywaniem wiedzy i samorozwojem. Porażki nie definiują osoby, lecz są jedynie motywacją do dalszej pracy – źródłem informacji czy sygnałem alarmowym.

Pozostałe 54% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu
Ulubione Drukuj

Zobacz również

Tylko on-line nr 30/2020

Jak poprawić swoją koncentrację?

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • Jakie błędy najczęściej wpływają na zaburzenie koncentracji?
  • Czym są złodzieje koncentracji?
  • Co woda ma wspólnego z koncentracją?
Czytaj więcej

Bądź jak Franek Dolas!

AS_30_78.jpg

Co do zasady traktujemy porażki w sposób bardzo negatywny. Wkładamy w coś wiele wysiłku, a efekt jest daleki od oczekiwań. Rozpamiętujemy niepowodzenia, denerwujemy się i bardzo często ukrywamy je przed wszystkimi. Po fakcie udajemy przed całym światem, że tak naprawdę wcale nam na tym nie zależało i dobrze się stało, że np. klient nie zdecydował się na naszą ofertę. Skąd o tym wiem? Przez lata reagowałem podobnie. Mam za sobą wiele złych decyzji, kiepskich negocjacji. Tyle się mówi o tym, że porażki są kolejnym krokiem do zwycięstwa, a na własnym przykładzie przekonałem się, że zaakceptowanie takiego stanu rzeczy nie jest łatwe.

Czytaj więcej

Savoir‑vivre w sprzedaży: "Nie ma Pan/Pani doświadczenia w naszej branży..."

AS_30_66.jpg

Jeśli jesteś proaktywnym handlowcem, który stale poszukuje nowych rynków, klientów czy po prostu nowych możliwości, to z pewnością nieraz słyszałeś te słowa. Czy należy się ich bać? Myślę, że w tym przypadku jest podobnie jak z każdą obiekcją. Z jednej strony jest to pewne utrudnienie, a z drugiej szansa, by pokazać swoje umiejętności, profesjonalizm i poprowadzić dobrą rozmowę z klientem. Jak się zachować w takiej sytuacji, by była to szansa, a nie zagrożenie?

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama