Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • Jakie błędy najczęściej wpływają na zaburzenie koncentracji?
  • Czym są złodzieje koncentracji?
  • Co woda ma wspólnego z koncentracją?

Większość z nas, wraz z przymusowym przejściem na pracę zdalną, napotkała pewne wyzwanie. Pracując w domu, mamy wiele pokus, aby robić różne rzeczy, niekoniecznie te związane z efektywną pracą. Z drugiej strony czasami poświęcamy się pewnym zadaniom tak bardzo, że nie zauważamy, kiedy zaczynamy popełniać błędy, których jeszcze kilka godzin wcześniej byśmy nie zrobili. Odpowiednia koncentracja to jeden z fundamentów, aby osiągać więcej, działać szybciej, a przy okazji nie wypalać się zawodowo. Sprawdźmy, co sprawia, że tracimy koncentrację, i jak nią zarządzać.

Czym jest koncentracja?

Chyba każdy z nas potrafiłby wyjaśnić swoimi słowami, czym jest koncentracja. Aby jednak lepiej zrozumieć, jak możemy nad nią pracować, warto sprawdzić, jakie są jej oficjalne definicje. Po zajrzeniu do słownika języka polskiego PWN dowiadujemy się, że koncentracja to m.in. „skupienie działań dla osiągnięcia jakiegoś celu, lub też intensywne skupienie uwagi na wybranym przedmiocie, zjawisku czy sytuacji”1 . Inne definicje podkreślają, że jest to „ześrodkowanie uwagi (w domyśle świadomości) i utrzymywanie jej w czasie”2 . Oznacza to, że są minimum trzy warunki, jakie muszą być spełnione, aby móc mówić o koncentracji:

  • podejmujemy działania, których jesteśmy świadomi;
  • do osiągania celów podejmujemy świadome decyzje o wykorzystaniu odpowiednich przedmiotów (narzędzi);
  • potrafimy być tego wszystkiego świadomi przez określony czas, który sobie wyznaczamy.

Na początek postarajmy się unikać poniższych błędów:

Błąd nr 1 – brak celu

Bardzo często słyszymy, że ludzie sukcesu wiedzą, dokąd idą, kiedy tam dojdą i z kim będą wędrować. Później jednak konfrontujemy to z kalendarzami, jakie wielu pracowników dostaje w prezencie od firmy wraz z początkiem nowego roku, i okazuje się, że zaskakująco często są one... puste. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w przypadku wyznaczania celów w życiu prywatnym (może nie są one pilne, ale czy nie najważniejsze?). Co więcej, pracując w domu, możemy nieświadomie przenosić brak nawyku rozpisywania celów prywatnych na cele zawodowe. Jak zatem możemy się koncentrować na czymś, czego nie ma?

Błąd nr 2 – brak planowania

Kiedy mamy wyznaczone albo – jak to bywa w pracy – narzucone cele, wówczas lubimy działać ad hoc. Tymczasem najlepsze zespoły handlowe, jak i poszczególni handlowcy bardzo mocno pracują na tzw. linii czasu. Do tego na każdym kroku mają rozpisane, jakie działania i narzędzia chcą wykorzystać do osiągania celów, które są podzielone na mniejsze kawałki. Jeśli nie zaplanujemy tego, co się dla nas kryje pod „osiąganiem celów”, wówczas nasza koncentracja ulegnie zbyt mocnemu rozproszeniu, co jest przecież przeciwieństwem skupienia.

Błąd nr 3 – brak osadzenia w czasie

Kiedy już mamy rozpisane i podzielone cele, musimy określić ramy czasowe dla każdego działania. Jesteśmy ludźmi, męczymy się, nie jesteśmy w stanie pracować nad czymś w nieskończoność. Ponadto brak ustalenia czasu na dane zadanie powoduje, że nie potrafimy efektywnie zarządzać priorytetami. Dopiero kiedy wykonamy trzy powyższe kroki, możemy mówić, że jesteśmy skoncentrowani na danym zadaniu. Teraz czas poznać złodziei koncentracji.

Pozostałe 74% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Źródło: Szef Sprzedaży nr 51/2020

Ulubione Drukuj

Zobacz również

Networking ‑ nie dla idiotów

Networking - nie dla idiotów

Gdyby uderzenie się młotkiem w palec dawało efekty po jakimś czasie, a nie od razu, świat byłby pełen ludzi z poobijanymi palcami. I właśnie tak jest w przypadku networkingu. Jest cała masa ludzi, którzy twierdzą, że networking nie działa. Zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Bo to ty możesz działać przy pomocy networkingu. On sam jest jedynie zestawem narzędzi. I jeśli będziesz używać go zgodnie z przeznaczeniem, nie obtłuczesz sobie palców.

Czytaj więcej

Przestań się bać wystąpień publicznych!

Przestań się bać wystąpień publicznych!

Wystąpienia publiczne są zmorą wielu osób. Śmiało można chyba zaryzykować stwierdzenie, że boimy się ich często wręcz panicznie. Jak się przygotować do prelekcji czy prezentacji, żeby zniwelować stres i zaskoczyć wszystkich świetnym wystąpieniem? O tym pisze Robert Kozak w swojej najnowszej książce, która została napisana w konwencji rozmowy trenera Gandalfa i przygotowującego się pod jego okiem do swojego wystąpienia pracownika Sama. Poniżej prezentujemy fragment tej książki.

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama