Telemarketing nie jest łatwym kawałkiem chleba. Codziennie zmagasz się z odmowami, odwlekaniem, presją czasu i w odróżnieniu od przedstawicieli bezpośrednich nie widzisz swojego klienta. Nie możesz zaczarować go spójną mową ciała, doskonale skrojonym garniturem czy garsonką. Masz swój głos, ofertę i skrypt.

Śmiertelnym grzechem, nie tylko początkujących telemarketerów, jest tzw. syndrom wygłodniałej muchy. Po zimowej drzemce mucha wpada do pokoju, lata oszalała, obija się o meble, ściany, lampę i zazwyczaj jej żywot kończy się pod gazetą. Podobnie jest z niektórymi telesprzedawcami. Dzwonią do klienta, przedstawiają się i... bez przerwy mówią. Do czasu kiedy zirytowany klient odłoży słuchawkę.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Ulubione Drukuj

Zobacz również

Co każdy klient chce usłyszeć... (ale niekoniecznie zdaje sobie z tego sprawę)

AS_29_74.jpg

„Czy dałoby się tu i tu zrobić takie coś...”, „A moglibyście panowie zrobić mi takie o...” – takimi i podobnymi pytaniami zasypywałam ekipę remontową, która swego czasu niebacznie podjęła się karkołomnego zadania odświeżenia mojego mieszkania. W końcu szef nie wytrzymał i powiedział: „Pani Moniko, jedyne czego nie jesteśmy w stanie zrobić, to wybrać za panią koloru ścian. Wszystko inne się da”. I faktycznie, dało się. Tak bardzo się dało, że po kilku latach, kiedy nadszedł czas większego remontu, byłam gotowa na tę konkretną ekipę czekać ponad pół roku i zapłacić im tyle, ile zażądali.

Czytaj więcej

Czy umiesz odpoczywać?

AS_29_62.jpg

O tym, jak ważny jest odpoczynek i odpowiednia regeneracja, nikogo nie trzeba przekonywać. Ale jak wcielić tę wiedzę w życie, zwłaszcza w czasach zwiększonej presji na wyniki? W poniższym artykule odnajdziesz dla siebie kilka cennych wskazówek, o co zadbać, aby zarówno twoje ciało, jak i umysł były bardziej zrelaksowane.

Czytaj więcej

Siła rytuałów

AS_29_57.jpg

Rytuałami zainteresowaliśmy się w naszej pracy projektowej. Zauważyliśmy, że pomyślność pewnych naszych projektów wiązała się z wpasowaniem nowego produktu lub inicjatywy w ramy rytuału. Niezależnie od tego, czy należało wypromować stosowanie reżimów dietetycznych przy cukrzycy, pomóc obywatelom w prawnym kwestionowaniu mandatów czy też wesprzeć nowych menedżerów w efektywniejszym kierowaniu zespołami, ramy rytuału zawsze sprawiały, że nowy produkt stawał się atrakcyjniejszy i bardziej zajmujący.

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama