O social sellingu słyszymy ostatnio z każdej strony. Jedni uważają, że to świetne źródło pozyskiwania nowych klientów, inni – że szkoda na to czasu, bo nie przynosi żadnych efektów. A jak jest w rzeczywistości? Dlaczego jednym się udaje, a drugim nie? Na czym polega skuteczny social selling? Zapytaliśmy o to Tomasza Kolasińskiego, doświadczonego handlowca, a obecnie trenera sprzedaży, który aktywnie korzysta z możliwości, jakie daje LinkedIn.

Co Pana zdaniem jest podstawą skutecznego social sellingu?

Moim zdaniem kluczem do efektywnego social sellingu jest wiedza, którą chcemy się dzielić z innymi. Aby sprzedawać w social mediach, należy najpierw dać swoim potencjalnym klientom wartość. Najbardziej pożądanymi wartościami są na tę chwilę czas i wiedza. Tego pierwszego dać nie możemy, ale wiedzą zawsze warto się dzielić. Dlatego zachęcam, aby myśleć o swojej obecności na Linked- In jak o inwestycji. Teraz daję, czyli dzielę się z innymi użytkownikami LinkedIn wiedzą i doświadczeniem. A w kolejnym kroku oni zaufają mi i będą postrzegali jako eksperta, więc zaczną kupować. Warto zdać sobie sprawę, że przejście od pierwszego do drugiego kroku może zająć kilka miesięcy. W moim przypadku czekałem na to równy rok, ale było warto.

Czy skuteczny social selling jest możliwy bez dobrze zbudowanej marki osobistej?

Nie jest. Z moich obserwacji wynika, że na LinkedIn wciąż najważniejszy jest człowiek, który pokazując swoje podejście, dzieląc się doświadczeniem i wchodząc w interakcje z innymi buduje swoją markę osobistą. Staje się rozpoznawalny dzięki merytoryce w swoich postach, artykułach czy wideo. Ważne jest to, aby ten człowiek angażował się w tematy, które go interesują i komentował wpisy innych, wchodził w interakcje pod swoimi postami i odpowiadał na wiadomości, które dostaje. W social mediach też można budować relacje, nawet gdy na osobiste spotkanie z innym użytkownikiem trzeba poczekać kilka miesięcy.

Dlaczego dobrze zbudowany profil osobowy jest tak ważny w social sellingu i z czego się składa?

Profil na LinkedIn powinien być naszą wizytówką, czyli mówić potencjalnemu klientowi kim jesteśmy, w czym się specjalizujemy i jakie mamy doświadczenie w tym, co robimy. Ważne, aby profil był całkowicie wypełniony, bo dzięki temu algorytm LinkedIn lepiej nas pozycjonuje.

Zatem powinno być nasze wyraźne zdjęcie, krótki opis tego, czym się zajmujemy. Niekoniecznie musi to być nazwa pełnionej funkcji w organizacji, tutaj zamiast „trener sprzedaży” można wpisać „Spec od sprzedaży. Nauczę sprzedawać absolutnie każdego”. Ważne, aby to, co napiszesz, oddawało twoje podejście do biznesu.

Z rozmów z moimi klientami wiem, że najistotniejszą pracę wykonują na profilu rekomendacje od klientów. Dlatego zachęcam, aby śmiało prosić klientów, współpracowników, a nawet szefów, aby te rekomendacje nam pisali. Ja proszę systematycznie i czasem przypominam się klientom z tym tematem. Piszę po prostu: „Rafał, byłbym Ci wdzięczny jakbyś w wolnej chwili napisał kilka zdań na temat tego jak pracuję, jakim jestem trenerem, jak prowadzę szkolenia. LinkedIn to dla mnie narzędzie sprzedaży, więc rekomendacje od klientów są dla mnie bardzo istotne. Z góry Ci dziękuję, Tomek”.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę

Zobacz również

Savoir-vivre w sprzedaży: "Proszę przyjąć ten skromny podarunek!"

AS_26_60.jpg

Polski rynek sprzedaży już od dawna nie jest rynkiem lokalnym. Pracując jako przedstawiciel handlowy czy doradca klienta, bardzo często w mniejszym lub większym stopniu stykasz się w swojej pracy z zagranicznymi klientami czy kontrahentami. Jeździsz do nich w delegacje lub zapraszasz ich do siebie. Dlatego warto poznać zasady kultury biznesowej, obowiązującej w kraju naszego kontrahenta. Znajomość zasad zachowania, przedstawiania się czy komunikacji podczas negocjacji oraz w kontaktach poza salą negocjacyjną to podstawa sukcesu sprzedawcy. Można mieć świetną ofertę, stworzyć doskonałe warunki, ale nie mieć szansy na ich przedstawienie zagranicznemu klientowi z powodu nieznajomości zasad savoir-vivre'u.

Czytaj więcej

Perswazyjne środki znieczulające

AS_26_56.jpg

Bez wciągającej fabuły słowa to jedynie przypadkowe wyrazy. Ułóż je w OPOWIEŚĆ, która zajmie świadomy umysł, a nieświadomość rozmówcy stanie przed tobą otworem.

Czytaj więcej

Co winda ma wspólnego ze sprzedażą?

AS_26_52.jpg

Nie jest tajemnicą, że współcześnie każdy człowiek (może poza mieszkającymi na odludziu plemionami) styka się z co najmniej trzema tysiącami przekazów marketingowych dziennie. To niezbędne minimum, które absorbujemy, żyjąc w tzw. cywilizowanym świecie. W konsekwencji coraz mniej czasu możemy poświęcać na zdobywanie nowych informacji o ewentualnych ofertach biznesowych. Dlatego dobry, krótki pitch (z ang.: wystawiać towary na sprzedaż) jest w dzisiejszych czasach na wagę złota. Elevator Pitch – czyli „przemowa w windzie” – to właśnie krótka, kilkudziesięciosekundowa autoprezentacja, która ma zachęcić odbiorców do posłuchania więcej na temat naszej propozycji. Jak ją przygotować, aby zainteresować słuchaczy?

Czytaj więcej

Numer bieżący

Przejdź do

Partnerzy

Reklama