Przez inteligencję emocjonalną do sprzedażowego sukcesu

AS_12_36.jpg

Kiedyś mawiano: „sprzedaj albo zgiń”. Dzisiaj coraz częściej słyszę: „wyróżnij się i pozwól klientowi kupować”. Z jednej strony taki kierunek w sprzedaży napawa optymizmem, a z drugiej nieco przeraża. O ile od lat uczyliśmy się głównie twardych technik napierania na transakcję, o tyle nie zdążyliśmy wypracować miękkich umiejętności poznawania zarówno siebie, jak i osób którym sprzedajemy. Z pomocą w tej kwestii przychodzi inteligencja emocjonalna.

Czy choć raz w życiu przeszło ci przez głowę wyzwanie w stylu: zrobię sobie test na IQ? Oczywiście anonimowy, bo jak wyjdzie słabo, to przynajmniej nikt się nie dowie. IQ (z ang. intelligence quotient – iloraz inteligencji) to wskaźnik używany do pomiaru naszych zdolności poznawczych, przez które, najogólniej mówiąc, należy rozumieć zdolność do pojmowania i inteligentnego radzenia sobie w otaczającym nas świecie. Przez lata wskaźnik IQ przyczyniał się do szufladkowania ludzi na tych bardziej i mniej nadających się do sięgania po rynkowy sukces. Na szczęście wraz z rozwojem świata i wiedzy na temat efektywności w biznesie zaczęliśmy dostrzegać dodatkowe wymiary naszego osobistego potencjału. Rzeczywistość biznesową obiegły m.in. badania Carnegie Institute of Technology, które wskazują, że na sukces w życiu zawodowym zaledwie w 15% wpływa wiedza specjalistyczna (techniczna), a aż w 85% ta z zakresu inżynierii naszej osobowości. „Do pieca” miękkich kompetencji dołożył swoje również Daniel Kahneman, noblista w dziedzinie ekonomii, który wskazywał, że ludzie wolą robić interesy z tymi, których lubią i którym ufają, nawet jeśli wiedzą, że ich oferta nie należy ani do najtańszych, ani do tych z najwyższej jakościowej półki.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Polecamy

Archiwum